„Piesn Piracka” sl. i muz. Kuba Knobloch
Gdy ranny wiatr rozwiewa mgle
A ptaki graja koncert swój
Kiedy z portu rusza pierwszy ship
My budzimy sie ze snu
Na maszcie juz pojawia sie
Bandera czarna jak smierc zla
W kazdej burcie masa luf
To piracki statek nasz
Rankiem skoro swit my ruszamy na lów
Na bogatych wielkich kliprów szlak
Bo pusty trzos i czas nas gna
Po piracki lup hej – ha!
Zloto, rum, kobiety – oto zywiol nasz
W to bogaty przeciez kazdy poludniowy port
Gdy wrócimy tu kolejny raz
Wypijemy az po dno
Gdy kiedys w morzu spotkasz nas
I nie chcesz spoczac gdzies na dnie
Uciekaj zaraz chocby wplaw
Tak uratujesz zycie swe