„Poprzez biale fale” sl. i muz. Kuba Knobloch
Gdy w tawernie wieczorem wypijasz grogu lyk
Przy swej Maggie przepieknej jak kwiat
Jest cudownie, lecz wkrótce przychodzi ci na mysl
Ze juz jutro wyplywasz w swiat
Nastal ranek i slyszysz – w oddali bije dzwon
To kapitan ponagla nas
Lecz za rok, moze dwa powrócimy do swych zon
Ale teraz juz na nas czas, na nas czas
Ref.
A wiec razem poprzez biale fale, z wiatrem czy pod wiatr
Bo przed nami jest drogi szmat
Biale mewy opiekunki, towarzyszki morskich dróg
Niechaj z nami oplyna swiat, oplyna swiat
Wczoraj sztorm na Atlantyku pochowal kilku z nas
Niechaj Bóg w swej opiece ich ma
Dzisiaj znów piekny dzien blekitem cieszy nas
A na wantach nam wiatr cicho gra, cicho gra
Po wielu ciezkich dniach dzis radosci nastal czas
Bo w oddali ktos krzyknal: „lad!!!”
A wiec szybki rozladunek i zabawa na raz-dwa
Trzeba wracac i wyruszyc stad, wyruszyc stad
I juz schodzisz po trapie, to bracie nie jest sen
Z pelnym trzosem i wolny jak ptak
Dzis przytulisz swa Maggie i poczujesz nagle, ze
Masz ochote znów zaspiewac tak: