PRZYLADEK LEPSZYCH DNI sl. i muz. Lukasz Kubiciel
Kuba Knobloch
Gdzies tam, gdzie zachód slonca do snu uklada mnie
Gdzies tam, gdzie mysl bez konca przez bezmiar morza mknie
Bialy ptak, wieczny wedrowiec, nad wzgórzami chmury tnie
On unosi sie gdzies w przestworza, kiedys tez zabierze mnie
Chcialbym ruszyc poprzez swiat
Gdzie wolnosci rosnie kwiat
I doplynac, gdzie przyladek lepszych dni
Chce znów poczuc w zaglach wiatr
Chocby nawet za sto lat
Obrac kurs na pelne morze spelnic sny
A gdy starosc i zmeczenie kaze zejsc na staly lad
Wybuduje sobie wtedy gdzies nad zatoka piekny dom
Moje mysli i marzenia pozawieszam na ogony gwiazd
I napisze w kilku slowach, zeby móc tak jeszcze raz…